Jestem na trzech dietach jednocześnie, bo jedną się nie najadam.
Yekaterina Katyusha Strauss
9 lipca 1986 | Moskwa | nauczycielka fizyki
Za wstydu potem ten i ów
rzekł o mnie - niewyżyta Niemra!
I pod batogiem nago biegł
po śniegu, dookoła Kremla!
jestem taka głupia, że teraz to już tylko zmądrzeć mogę ✿ halo? tu rezystancja szeregowa ✿ wolność, naturyzm! ✿ nie jestem głucha, to tylko Syndrom Włocha ✿ krzywdę robią mojej panience, opluć chcą ją, podli zboczeńcy, topić chcą ją w morzu zawiści, paranoicy, podli sadyści ✿ ty nie masz lubić elektromagnetyzmu, ani on ciebie, ty masz, kurwa, kontrolować sytuację ✿ to wszystko przez tych, kurwa, Amerykańców, że w kosmos polecieli ✿ kto na sylwestra miał przyklejone wąsy? ✿ iGówno ✿ obnoszą te dupy jak monstrancje ✿ nie ma opierdalania się! ✿ sztuka z mięsem się kojarzy, a śpiew z wódką ✿ jeśli jesteśmy tym, co jemy, ja jestem ziemniakiem ✿ hehehe, jaka zabawna funkcja! ✿ we śnie podróżuje poza granice ciągów ✿ where is your God now? ✿ pani prawo jazdy straciło ważność za Stalina! ✿ babciu, co ja mam robić przez dwa tygodnie w Licheniu? ✿ ściągnęła Avasta z trojanem ✿ te szpilki do mnie mówiły, musiałam je kupić, będę mogła na nie patrzeć bez końca! ✿ ja nie umiem grać w brydża, ale ja gram ✿ potrącił ją zaparkowany samochód ✿ przegrała z głuchym w "Jaka to melodia?" ✿ rozładowała się jej ładowarka ✿ zalał ją sąsiad z dołu ✿ kupiła sobie rybkę, utopiła się ✿ matka mojego dziecka, którego nie mam, nie umie grać na skrzypcach ✿ wpadła do dziury ozonowej ✿ to nie jest przestępstwo lunatykować i wtykać doniczki w piach ✿ bo jedni wolą spać, a inni chlać po parkach, a my wolimy grać po nocach w Counter's Strike'a ✿ czasami piję wodę, żeby zaskoczyć moją wątrobę ✿ tyle przegrać! ✿ naziści byli źli, ale dobrze się ubierali ✿ rascwietali jabłoni i gruszy! ✿ to się może kiedyś rozmnożyć ✿ aktualnie cellulitu chyba tylko pod oczami nie mam
✿ brat <3 ✿
60-90-60, druga noga to samo ✿ wyjść z domu bez pieniędzy, wrócić najebana jak świnia ✿ cycki na prezydenta! ✿ grupa krwi: nutella ✿ biegałam dookoła słupa i dogoniłam swój tyłek ✿ jak się opalałam, Greenpeace próbował wepchnąć mnie do morza ✿ photoshop najlepszym przyjacielem kobiety! ✿ spasiba, djadja Pavulon! ✿ ucz się niemieckiego, przyda ci się w piekle ✿ ostatnio koleś w klubie wyrwał mnie na tekst 'moją rozkoszą jest zbawianie dusz ludzkich', kurwa ✿ chce mi się sikać, nie chce mi się wstawać ✿ czytam prawicową publicystykę dla beki ✿ trzeba mnie kochać pomimo ✿ mam tyle roboty, że nie wiem, co olać pierwsze ✿ człowiek zarabia tylko w dni powszednie, a traci cały tydzień ✿ ganz egal, wsio rawno! ✿ chcesz być sam? pójdę z tobą! ✿ ona ma pH ✿ kocie, co tam w robocie? ✿ gwiazdy srają na gwoździe ✿ twoja stara robi dżem z owoców morza
Katyusha nie gryzie, nie bije innych dzieci i chodzi na pilates. Ma głuchego brata, który robił jej za rodziców i gryzie, jeśli ktoś ma coś przeciwko niemu. Jest człowiekiem-sucharem i nie umie chodzić na szpilkach, co nie przeszkadza jej w nich chodzić. Zbiera karne kutasy u dyrekcji za wywalanie cycków na wierzch w tych swoich wydekoltowanych bluzkach. Mieszka z bratem, jest miła dla jego żony i ma szczęście do spotykania na swojej drodze pojebów wszelkiej maści. Skończyła studia w Berlinie, jest mieszanką prawdopodobnie wszystkich narodowości znanych na tym świecie, pracuje w szkole na brytyjskim zadupiu, bo tu akurat brat znalazł miłość swojego życia podczas wakacji. Nie w szkole, tylko na zadupiu. Tym oto.

[W przedostatnim zdaniu widzę literówkę, bo chyba powinno być "na", a nie "za", a poza tym to pani jest świetna, jako że każdy człowiek-suchar, który ma cycki plasuje się u mnie bardzo wysoko. Tak więc witam cycki i się ślinię, no]/Pearl
OdpowiedzUsuń[Wątek pewnie, bardzo chętnie, tylko musisz mi powiedzieć jak można skrócić jej imię, bo umrę próbując je napisać. Masz może jakieś interesujące pomysły, które to można byłoby wdrożyć w życie bez zbędnego pitolenia?]
OdpowiedzUsuń[Katya jest dla mnie o wiele bardziej możliwa do zapamiętania ^^ No dobra, to zaczynam, ale z góry uprzedzam, że szału raczej nie będzie, wybacz.]
OdpowiedzUsuńOpiera się przedramionami o parapet. W lewej ręce trzyma na wpół wypalonego fajka, a prawą właśnie otwiera szerzej okno, żeby pozbyć się charakterystycznego zapachu. Macha dłonią w powietrzu, co by przyspieszyć cały proces. W międzyczasie udaje jej się zaciągnąć po raz kolejny. Nie przykłada już wagi do ilości wypalonych papierosów, bo tych spala dziennie pewnie niemal tyle samo, co kilogramów waży. Gdyby nie paski wybielające i dobra pasta miętowa nie sięgałaby po nie aż tak często, ale dzięki udogodnieniom nie trzeba było martwić się o każdą pierdołę na zapas.
Gasi papierosa i wyrzuca niedopałek przez okno, by kolejno zamknąć je i odwrócić się na pięcie w stronę biurka. Na jej twarzy pojawia się zaskoczenie, gdy zauważa w drzwiach stojącą kobietę. Racja, były umówione. Niemal o tym zapomniała. Przywdziewa jednak uśmiech, udając że wcale nie ma pamięci jak kartofel. Uśmiech ten nie jest jednak szczególnie szeroki ani szczery, nie budzi zaufania ani z pewnością sympatii. Po prostu jest, niczym odpowiedź na wymóg społeczny.
-Wybacz bałagan – mówi, przyglądając się zawalonemu papierami biurku. Miała posprzątać je w zeszłym tygodniu, ale od tamtego czasu chęci nie przybyło, więc odkładała to do tej pory. Jeżeli kobieta jest pedantką i bardzo jej to przeszkadza, Pearl z pewnością nie ma nic przeciwko, żeby jej tu trochę posprzątała. Wątpi jednak by była taka potrzeba. W końcu można zostawić to na później, tak jak do tej pory. – Katya, prawda? – pyta po chwili. Nie jest jeszcze do końca obeznana pomiędzy gronem pedagogicznym. Jest nowa, ale nie przeszkadza jej to w łamaniu regulaminu, bo okazuje się, że nawet nauczyciele nie mogą palić w klasach. Kto by pomyślał.
[Właśnie, właśnie, mam jeszcze pytanko: jakiej ona jest orientacji?]
UsuńWitam na blogu i życzę miłej zabawy:)
OdpowiedzUsuń[Och, ja bardzo chętnie poproszę wątek. Tylko jakie między nimi panują relacje?]
OdpowiedzUsuńElizabeth